|
|
|
Komentuj (2) fale zimna wydobywające się spod trupiej skóry wyczuwalne z odległości kilometra.
chłód naprzeciw pustyni.
nie chciałam zapominać. wkładać źródła życia do kamiennego zimnego sarkofagu.
lodowe oczy, zimne dłonie. aura przeszywająca umysł i hibernowane komórki.
pogrzebałam zmysły. owinięte w plastik, pod warstwami cynizmu, obojętności, zła i lodu.
w objęciach śmierci odrodzenie.
Komentuj (3) szkoda szkoda szkoda.
rzucane na wiatr słowa, w niewiadomym czasie i miejscu staną się ciałem.
samospełniającesięprzepowiednie.
przychodzą i odchodzą, muśnięci przeznaczenia strzałą, w niekompletnym wcieleniu. przypadkowo stworzeni na potrzeby scenariusza.
za dobry, za dobry, za dobry.
i zniszczę każdą duszę, bo klątwą nade mną wiszą lśniące, trucizną czerniejące oczy.
nie-pragnij. giń, przepadnij
|
|